Śpiewnik można również przeglądać w formie dokumentu PDF – Zobacz śpiewnik
Bądźże pozdrowiona Hostio żywa
W której Jezus Chrystus Bóstwo ukrywa.
Witaj Jezu, Synu Maryi,
Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostyi./bis
Bądźże pozdrowione drzewo żywota,
Niech kwitnie niewinność, anielska cnota.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiony Baranku Boży,
Zbaw nas, gdy miecz Pański na złych się sroży.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiony Anielski Chlebie,
W tym tu Sakramencie wielbimy Ciebie.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiona święta Krynico,
Serce Przenajświętsze, łaski świątnico.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiony Boski Kapłanie,
Przyjm nasze ofiary, usłysz błaganie!
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiona żywa Ofiaro,
Broń nas przed doczesną i wieczną karą.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiony dobry Pasterzu,
Tyś dał duszę Swoją za nas na krzyżu.
Witaj Jezu…
Bądźże pozdrowiony wszechmocny Boże,
Już Cię kocham szczerze, jak serce może.
Witaj Jezu…
Bóg jest miłością zbawieniem darzy
I kocha bardzo, mnie dziecię swe.
Więc śpiewaj duszo ma: Bóg jest miłością,
Bóg jest miłością, miłuje mnie.
Jezusa posłał, wiernego Zbawcę,
Aby do nieba prowadził mnie.
Więc śpiewaj…
Kochany Jezu Ty łzy ocierasz,
Gdy serce boli, utulasz żal.
Więc śpiewaj…
Cóż oddam Panu za wszystkie dary,
Którymi co dzień obdarza mnie?
Więc śpiewaj…
Chcę Ciebie kochać miłością wielką,
Tak długo póki tu będę żyć.
Więc śpiewaj…
Gdzie w uroczystej cichości
w Najświętszym Sakramencie, *
łaski zlewa obfitości, *
Jezus, w każdym momencie. *
Tam chciał bym spocząć, *
tam chciał bym być, *
tam przy Sercu, *
Jezu, Twoim żyć.
Gdzie On żyje dla grzeszników, *
dla Kościoła swojego, *
gdzie pociesza wędrowników *
wśród życia burzliwego. *
Tam chciał bym…
Gdzie On jest nauczycielem, *
wzorem wszystkich świętych cnót, *
gdzie On jest prowadzicielem *
naszych dusz do nieba wrót. *
Tam chciał bym…
Idzie, idzie Bóg prawdziwy,
Idzie Sędzia sprawiedliwy.
Stańmy wszyscy pięknym kołem
I uderzmy przed nim czołem.
Idzie, idzie Bóg łaskawy,
Idzie Twórca wszego prawy.
Stańmy wszyscy …
Idzie, idzie Król przemożny,
Idzie Pan wielce wielmożny.
Stańmy wszyscy …
Idzie, idzie Światłość wieczna,
Idzie ku nam Moc przedwieczna
Stańmy wszyscy …
Idziesz, idziesz miły Panie
a gdzie Twój majestat stanie
Niechaj tam stanąwszy kołem
na wiek wieków bijem czołem
Ja wiem w kogo je wierzę stałością duszy mej:
Mój Bóg w tym Sakramencie, pełen potęgi swej.
To ten, co zstąpił z nieba, wielki i dobry Pan
Co karmi duszę moją Ciałem i Krwią swych ran
Ja wiem, w Kim mam nadzieję, stałości mojej moc:
To Ten, przed Którym światło pali się w dzień i w noc.
On moim szczęściem w życiu, On światłem w śmierci dniu
Wzbogaca mnie bez końca w swym tabernakulum.
Ja wiem, Kogo miłuję nad wszelki świata dar,
Tego, co karmi duszę Ciałem i Krwią swych ran
To Król nad wszystkie króle, wielki i dobry Pan,
Co karmi dusze głodne Ciałem i Krwią swych ran.
Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić,
Wszystko oddać dla niego, Jego miłością żyć!
On się nam daje cały, z nami zamieszkał tu;
Dla Jego Boskiej chwały życie poświęćmy Mu!
Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój,
Boć tu już nie ma chleba! To Bóg, to Jezus mój!
Tu Mu ciągłe Hosanna śpiewa Anielski chór.
A ta cześć nieustanna, to dla nas biednych wzór.
Dzielić z nami wygnanie Jego rozkosze są:
Niechże z Nim przebywanie będzie radością mą!
On wie, co udręczenie, On zna co smutku łzy;
Powiem Mu swe cierpienie, bo serce z bólu drży.
O niebo mojej duszy, Najsłodszy Jezu mój,
Dla mnie wśród ziemskiej suszy Tyś szczęścia pełen zdrój!
Tyś w wieczerniku Siebie raz tylko uczniom dał.
W ołtarzu się, jak w niebie, powszednim Chlebem stał.
Chciałbym tu być Aniołem, co śpiewa ciągle cześć,
Z rozpromienionym czołem Tobie swe serce nieść.
Kłaniam się Tobie przedwieczny Boże,
Którego niebo objąć nie może.
/Ja proch mizerny przed Twą możnością
Z wojskiem Aniołów klękam z radością./bis
Tu Stwórcę swego wiarą wyznaję,
Kocham serdecznie, pokłon oddaję.
/Cieszę się wielce z Twej Boskiej chwały;
Niech Ci się kłania z niebem świat cały./bis
Dziękuję za to, żeś się zostawił
W tym Sakramencie, abyś nas zbawił;
/Za swoje łaski tu wyświadczone
Odbieraj od nas serca skruszone./bis
Przed tronem Twoim serca składamy,
Oto pokornie wszyscy wołamy:
/Błogosław, Panie swemu stworzeniu,
Broń od nieszczęścia, ciesz w utrapieniu./bis
Przed oczy Twoje nędzę stawiamy,
Ratuj, niech pomoc od Ciebie mamy;
/Tyś Bogiem naszym, pięknością wieczną
Bądź i obroną zawsze skuteczną./bis
Zostawaj z nami póki żyjemy,
W tym Sakramencie niech Cię wielbimy
/A gdy się zbliży z ciałem rozstanie
Twym świętym Ciałem zasil nas, Panie./bis
Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi,
prosi, byś był światłem,
byś na drodze do królestwa
wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o Panie.
Chlebie życia, Tyś sam jest naszą siłą
i czynisz trudną drogę tak bezpieczną.
Jeśli siły na tym szlaku w nas osłabną,
ręka Twoja niech obdarza wciąż nadzieją.
Lud…
Twoja Krew niechaj jest napojem mocy
i kieruje zapał kroków w Twoje ślady.
Jeśli radość gaśnie w sercach od słabości, Twój głos sprawi, że
obudzi się w nas świeżość.
Lud…
Twoje Ciało, o Jezu, rodzi Kościół,
bo uczysz, żeśmy braćmi w pyle drogi.
Jeśli krzywdy niszczą światło Twej miłości,
z Twego serca płynie nowe przebaczenie.
Lud…
O milcząca Hostio biała,
Na kolanach wielbię Cię.
Tyś tak biedna, taka mała,
A w Twym cieniu kryje się
Ten, co rządzi całym światem,
Bóg wszechświata, Stwórca nasz,
Przed którego Majestatem
Aniołowie kryją twarz.
O Światłości tak zaćmiona,
Rzuć mi Twój promienny blask.
O Dobroci nieskończona,
Rozlej na mnie skarby łask.
Chlebie życia nadobfity,
Nasyć duszy mojej głód.
Boski Ogniu tu zakryty,
Rozgrzej serca mego chłód.
O święta uczto gdzie Swoim Ciałem
Karmi nas Chrystus, napawa Krwią
W sercu człowieka biednym i małym
Jasności Bóstwa ukryte lśnią.
Skąd nam to szczęście niewysłowione,
Że Bóg pokarmem naszym się stał,
Że Jego serce z naszym złączone,
Że na tej ziemi niebo nam dał?
Anielski Chlebie, Witamy Ciebie!
Wieczny i żywy! Tyś Bóg prawdziwy!
Tobie dzięki, miłość, cześć.
Chóry Anielskie, przyjdźcie z Syjonu,
Z nami dziękczynny zanucić śpiew
Na ziemi u stóp Jezusa tronu
Za Jego Ciało, za Boską Krew!
Ten, który w wiecznym niebios zachwycie
Już bez zasłony daje się wam,
W nas także Boskie zasila życie,
Niebem na ziemi staje się nam.
Anielski Chlebie, Witamy Ciebie!
Wieczny i żywy! Tyś Bóg prawdziwy!
Tobie dzięki, miłość, cześć.
Panie dobry jak chleb,
bądź uwielbiony od swego Kościoła,
bo Tyś do końca nas umiłował,
do końca nas umiłował.
Tyś na pustkowiu chleb rozmnożył, Panie,
byśmy do nieba w drodze nie ustali.
Tyś stał się Manną wędrowców przez ziemię,
dla tych, co dotąd przy Tobie wytrwali.
Panie…
Ziarna zbierzemy, odrzucimy chwasty,
bo łan dojrzewa, pachnie świeżym chlebem.
Niech ziemia nasza stanie się ołtarzem,
a chleb komunią dla spragnionych Ciebie.
Panie…
Ty nas nazwałeś swymi przyjaciółmi,
jeśli spełnimy, co nam przykazałeś.
Cóż my bez Ciebie, Panie, uczynimy?
Tyś naszym Życiem i Oczekiwaniem.
Panie…
Tyś za nas życie Swe na krzyżu oddał,
a w znaku Chleba z nami pozostałeś
i dla nas zawsze masz otwarte Serce,
bo Ty do końca nas umiłowałeś.
Panie…
Panie zostań z nami *
Boże w Hostii utajony, *
bądź pochwalony, bądź adorowany *
teraz i na wieki. Amen. *
Panie, myśmy uwierzyli, że Ty jesteś Chrystus, *
Syn Boga Żywego. *
Panie, Tyś Kapłanem wiecznym i świętą Ofiarą *
Kościoła Twojego.
Panie zostań z nami…
Jezu, Ty sam obiecałeś, że nas nie zostawisz, *
biednych, sierotami. *
Jezu, Tyś Barankiem Bożym, słodkim Pelikanem, *
jesteś Bogiem z nami.
Panie zostań z nami…
Chryste, otwórz nasze oczy, byśmy Cię poznali *
przy łamaniu chleba. *
Chryste, porusz nasze serca i przywróć nam radość *
Twojego zbawienia.
Panie zostań z nami…
Pan zstąpił z nieba pod postacią chleba *
choć skryty, bez świty, lecz prawy Bóg. *
Cichy, bez chwały, daje nam się cały.
Padnijmy na kolana,
uczcijmy z niebios Pana, *
z miłością, z czułością
wiernych sług!
Jezus przychodzi, troski nam osłodzi; *
więc bieżmy, więc spieszmy do Jego stóp. *
On nas z ołtarza łaską swą obdarza.
Padnijmy na kolana,
uczcijmy z niebios Pana, *
z miłością, z czułością
wiernych sług!
Pójdź do Jezusa do niebios bram
W Nim tylko szukać pociechy nam
On nas napoi krwią swoich ran,
On Ojciec, Lekarz, Pan.
Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud.
Przemień o Jezu smutny ten czas.
O Jezu pociesz nas.
Że z nami jesteś, pozwól to czuć,
Nadzieję naszą omdlałą wzbudź.
Daj Przetrwać mężnie prób ziemskich czas,
O Jezu pociesz nas.
Słuchaj Jezu jak Cię błaga lud,
Słuchaj, słuchaj, uczyń z nami cud.
Przemień o Jezu smutny ten czas.
O Jezu pociesz nas.
Twoja cześć, chwała, * nasz wieczny Panie,
Na wieczne czasy * niech nie ustanie.
Tobie dziś dajem * z rzeszą tych ludzi
Pokłon i pienie, * my, Twoi słudzy.
Dziękując wielce * Twej wielmożności
Za ten dar zacny * Twej wszechmocności.
Żeś się darował * nam, nic niegodnym,
W tym Sakramencie * nam tu przytomnym.
Raczyłeś zostać * w takiej postaci,
Nie szczędząc siebie * dla nas, swych braci.
Przyszedłszy na świat, * Pan wiecznej chwały.
Zaznałeś wiele * nędzy niemałej.
Dałeś się potem * z wielkiej miłości
Na męki srogie * bez wszej litości.
Dałeś swe Ciało, * by krzyżowano,
I Krew Najświętszą, * by ją przelano.
Wstępując zasię * do chwały wiecznej,
Zostawiłeś nam * ten to dar zacny.
Na co my patrząc * w tym Sakramencie,
Słowu Twojemu * wierzymy święcie.
Tobie my, Boże, * teraz śpiewamy.
Przed Twą światłością * kornie padamy.
Użycz nam łaski, * wszechmocny Boże!
Bez Twej pomocy * człek nic nie może.
U drzwi Twoich stoję, Panie,
Czekam na Twe zmiłowanie,
Który pod postacią chleba
Prawdziwy Bóg jesteś z nieba
W tej Hostii jest Bóg żywy
Choć ukryty, lecz prawdziwy
W tym Najświętszym Sakramencie
Z nieba stawa w tym momencie
Jak wielki cud Bóg uczynił
Gdy chleb w Ciało swe przemienił
A nam pożywać zostawił
Ażeby nas przez to zbawił
Święty Mocny, Nieśmiertelny,
W majestacie swym niezmierny.
Aniołowie się lękają,
Gdy na Jego twarz patrzają
Wszyscy niebiescy duchowie,
lękają się i królowie.
Niebo, ziemia, ani morze,
pojąć, co jest Bóg, nie może.
Żaden z wojska anielskiego
Nie dostąpił nigdy tego
Czego człowiek dostępuje
Ciało i Krew gdy przyjmuje
Jam nie godzien Panie tego
abyś wszedł do serca mego
Rzeknij tylko słowo swoje
A tym zbawisz duszę moją
Kłaniam się Tobie samemu
Bądź miłościw mnie grzesznemu
Niechaj żyję z Tobą Panem
Aż na wieki wieków Amen
Upadnij na kolana ludu, czcią przejęty
Uwielbiaj swego Pana: Święty, Święty, Święty.
Zabrzmijcie z nami nieba, Bóg nasz niepojęty,
W postaci przyszedł chleba: Święty, Święty, Święty
Powtarzaj ludzki rodzie, wiarą przeniknięty,
Na wschodzie i zachodzie: Święty, Święty, Święty
Pan wieczny zawsze, wszędzie, ku nam łaską zdjęty,
Niech wiecznie wielbion będzie: Święty, Święty, Święty
Witaj Boże Zbawicielu nasz drogi,
Tobie pokłon oddajemy, zgromadzeni w Twe progi.
Chryste Jezu pod tym cieniem,
Żebrzemy Cię naszym pieniem,
Z serca wołając do Ciebie:
Ratujże nas w potrzebie!
Tyś pod przymiotami chleba ukrył Siebie całego,
Byś tym świętym Sakramentem mógł nasycić każdego:
Na ołtarzu przemieszkujesz,
Swe nam Ciało ofiarujesz,
Wzywasz: „Pójdźcie obciążeni,
Będziecie posileni”.
Nie widzą Cię oczy nasze, ale serce pojmuje,
Że tu jest Bóg utajony, który nas zachowuje:
Tu jest Baranek niewinny,
Który gładzi nasze winy,
Tu jest Jezus ukochany,
I Pan nad wszystkie pany.
Witam Cię witam przenajświętsze Ciało
Któreś na krzyżu sromotnie wisiało
Za nasze winy Synu jedyny
Ojca wiecznego Boga prawego
Męki te znosiłeś
Daję Ci pokłon Bogu prawdziwemu
W tym Sakramencie dziwnie zakrytemu
Żebrzem litości i Twej miłości
Byś gniew swój srogi o Jezu drogi
Pohamować raczył
Zmiłuj się zmiłuj nad nami grzesznymi
Nie racz pogardzać prośbami naszymi
Zgrom hardych siły daj pokój miły
Wyniszcz złe rady wykorzeń zdrady
Pośród ludu swego
A kiedy przyjdzie z światem tym rozstanie
Ratuj nas ratuj dobrotliwy Panie
Niech z Ciała Twego przenajświętszego
Posiłek mamy i oglądamy
Ciebie łaskawego
Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba
Pod przymiotami ukryty chleba.
Zagrody nasze widzieć przychodzi
I jak się dzieciom Jego powodzi.
Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana,
Przed twoim Bogiem zginaj kolana.
Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem,
On twoim ojcem, on przyjacielem.
Nie dosyć było to dla człowieka,
Że na ołtarzu co dzień go czeka.
Sam ludu swego odwiedza ściany,
Bo pragnie bawić między ziemiany.
Zielem, kwiatami ścielcie Mu drogi,
Którędy Pańskie iść będą nogi
I okrzyknijcie na wszystkie strony:
„Pośród nas idzie Błogosławiony!”